Przegląd maseczek: Perfecta, Ziaja liście zielonej oliwki

09:19


Maseczki są tym elementem pielęgnacji mojej twarzy, który uwielbiam. Staram się stosować je dwa razy w tygodniu, ostatecznie raz, ponieważ uważam, że mogą one wpłynąć pozytywnie na stan mojej cery.  Oprócz glinki zielonej (o której pisałam TU) często używam maseczek gotowych, w saszetkach. Ostatnio testowałam parę, o których napiszę Wam kilka słów. Dwie z trzech skradły moje serce.

Zacznę od tej, która spodobała mi się najmniej, a jest to Perfecta – antybakteryjna, oczyszczająca maseczka na twarz z wyciągiem z gruszki i glinki termalnej. Wszystko brzmi zachęcająco, kosztuje nie więcej niż 2zł. Przez bardzo długi czas nie mogłam dostać jej w żadnej drogerii, aż natknęłam się na nią w Lidlu. Pamiętam, że kiedyś była całkiem w porządku, ale podrażniała mi policzki. Teraz podrażnień nie było, jednak nie zauważyłam także efektu. Jedyne co, to zwiększenie elastyczności. Skład nie jest szczególnie bogaty, ale mamy w nim składniki przyjazne oczyszczaniu, wygładzaniu, matowieniu. Jednak szczególnego oczyszczenia i odświeżenia nie poczułam. Może jeszcze kiedyś dam jej szansę, ale nie jestem pewna.


Dwie pozostałe maseczki są z firmy Ziaja, bardzo przypadły mi do gustu i zużyłam już dużą liczbę opakowań. Obie są z serii Liście zielonej oliwki i w Rossmanie możemy je kupić za jakieś 1,30 zł, a czasem w promocji za 0,99zł!






Pierwsza z nich to maseczka oczyszczająca, która jestem moim absolutnym ulubieńcem. Ładnie, ale delikatnie zasycha na twarzy, odświeża, uspokaja cerę, zdecydowanie wygładza, ale nie wysusza. Kiedy Wasza cera zaczyna wariować z wypryskami, polecam jej spróbować. „Wycisza” niedoskonałości. Łatwo ją zmyć wodą i pachnie bardzo ładnie. Niestety ma jeden minus. Kiedy nałożę ją zbyt blisko oczu to powoduje, że szczypią. Przechodzi to po chwili, ale jest nieprzyjemnie. Mimo to, używam jej często i chętnie do niej  wracam.




Jej „siostra” to maska regenerująca z kwasem hialuronowym. Byłam nastawiona do niej sceptycznie, ponieważ nie mam cery suchej, tylko raczej mieszaną, rzadko używam maseczek nawilżających, ponieważ składniki intensywnie nawilżające i zatrzymujące wodę w naskórku, oleje itp. mogą zatykać mi pory. Moja cera jest czasem ściągnięta i sucha, ale nie mam z tych wielkich problemów. Mimo to, postanowiłam spróbować. Pierwsze co czuję po nałożeniu to przepiękny zapach. Maseczka łatwo i przyjemnie się rozprowadza, nie podrażnia. Ja po 15 minutach zmywam ją wodą. Skóra jest jakby bardziej ukojona, elastyczna, miła w dotyku. Używam jej raz w tygodniu lub nawet raz na dwa tygodnie, ale nie mam w tej kwestii skóry wymagającej. Tutaj macie jeszcze jej skład:



Bardzo polecam Wam maseczki z Ziai, a tą z Perfecty średnio.

Znacie te maseczki? Jakich używacie najchętniej?  ;)


  

Wybrane dla ciebie

10 komentarze

  1. muszę sobie kupić tą oczyszczającej z ziaji, bo jej jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczyszczającą też muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się skuszę na tę maskę regenerującą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tą z zielonej oliwki planuje kupić

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam z zieloną glinką z Ziai:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle dobrego słychać wszędzie o Ziaji, a ja jeszcze nie wypróbowałam tych maseczek. Póki co korzystam tylko z kremów i toników.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi ciekawie ta ostatnia z maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię maseczki z Ziaji. Z pokazanych przez Ciebie znam oczyszczającą z tej firmy. Również mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tych jeszcze nie miałam :) Ja lubię maseczki z serii panet spa z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)