Co mi przybyło w czerwcu

13:49

Dziś pokażę Wam kosmetyki, które pojawiały się u mnie w czerwcu, była w tym czasie promocja w Naturze, na której nie zaszalałam, bo półki były prawie puste już pierwszego dnia. Mam także kilka rzeczy z kosmetykizameryki.pl i jakieś rzeczy, które zaplątały się "po drodze", wiecie jak to jest :D 


Zacznę od stosunkowo niedawnego zakupu, ponieważ ostatnio wybrałam się do Rossmanna po jakiś szampon na chwilę. Zobaczyłam, że seria Isana Professional jest akurat w promocji po 4,99 (!), więc wzięłam Szampon Repair Nutrion i przy okazji odżywkę Oil Care. Obydwa produkty są bez silikonów, co bardzo mnie zachęciło (okej, na pierwszym miejscu było opakowanie, które naprawdę wygląda fajnie). Duet spodobał mi się tak bardzo, że zanim promocja dobiegła końca, wybrałam się po jeszcze jeden szampon i tym razem odżywkę do kompletu (której jeszcze nie używałam), bo szamponu z olejkami się trochę obawiałam. Tak czy inaczej, i szampon i odżywka sprawdzają się świetnie, nie obciążają włosów, pozostawiają je lekkie i bardziej wygładzone. 


Następnie uzupełnione zapasy Ziai. Dwie świetne serie. Maseczka oczyszczająca z serii liście zielonej oliwki i znana wielu, pasta cynkowa z liści manuka. Obydwa produkty sprawdzają się u mnie świetnie, a zwłaszcza w duecie właśnie, kiedy najpierw wykonam peeling pastą, a następnie nałożę maskę. Wygładzona i miła w dotyku twarz gwarantowana. O maseczce pisałam więcej TU.


Dalej nowości lakierowe. Po tym jak mój top coat Sally Hansen Insta Dri zgęstniał, skusiłam się na Seche Vite i jak na razie nie żałuję. Dobrze i dość szybko wysusza, świetnie przedłuża trwałość lakieru.
Dwa lakiery zakupione na kosmetykach z ameryki, które przedstawiałam TU, czyli biały lakier z Confetti i cudowne srebro z NYC. Wyglądają i trzymają się bardzo dobrze, a kosztują grosze.
Ostatni lakier to Bell z serii Fashion Colour kupiony w Biedronce. Bardzo ciekawy kolor, potrafi wyglądać różnie, szczególnie dobrze prezentuje się w słońcu, ale żeby osiągnąć przyzwoity efekt tylko tym lakierem, cztery warstwy są niezbędne.


Podkład Rimmel Lasting Finish 24 hours Nude kupiłam już jakiś czas temu, nie wykluczam, że w końcówce maja. Spisuje się dobrze, bez większych ochów i achów, ale całkiem dobrze kryje, nie podkreśla suchych skórek. Cera wygląda zdrowo. Mógłby być ciut jaśniejszy, ale mam nadzieję, że za chwilę złapię trochę słońca.
Dalej Metallic Liquid Eyeliner z NYC z kolorze złotym. Zawsze chciałam mieć taki liner, czasem dodaję go do makijażu, fajnie się prezentuje i długo utrzymuje.
Lovely Perfect Line już Wam zachwalałam w poprzednim poście, bardzo ją lubię, ma dobrą konsystencję, całkiem przyzwoicie się utrzymuje i kosztuje malutko.
Moja pierwsza rzecz z Makeup Revolution, czyli Lipstic Matte w kolorze Fusion. Wygląda na bardzo ciemny, intensywny kolor, jednak na ustach trochę na tym traci. Warto wspomnieć, że na stronie miała kolor ciemnego, czerwonego wina, a okazała się fioletem, ale i tak bardzo ładnym. Jak na matową szminkę utrzymuje się średnio, ale łatwo się nakłada i ładnie pachnie. Myślę, że napiszę o niej wkrótce coś więcej. 



Bronzer ze Smart girls Get more w kolorze 01 zakupiłam na promocji w Naturze. Wygląda on na ładny kolor, kilka razy podchodziłam do testera i wydawał się tam dobrze napigmentowany, jednak wcale taki nie jest, w dodatku wpada w pomarańcz. Raczej nie za dobry.
Kamuflaż z Catrice mam w kolorze Light Beige i jest nieco za ciemny, jednak pod podkład daje radę. Używam tylko na większe niespodzianki. Jest bardzo kremowy i świetnie kryje.
Ostatnia rzecz to trzy pędzelki z włosia syntetycznego, które na kosmetykizameryki.pl kupiłam po 2,49 zł za sztukę! I są naprawdę genialne. Skośnym pędzelkiem możemy zrobić precyzyjną kreskę, jest odpowiednio zbity. Dalej mamy pędzel do cieni, który nadawałby się także do ust i pędzel do korektora, który używam także do cieni.  Cu tu więcej mówić, spełniają swoją rolę, dobrze się myją i nie psują się. Mogę je polecić, jeśli nie chcecie wydawać więcej pieniędzy na coś droższego.

Napiszcie mi, czy znacie któryś z tych produktów i jak Wasze zakupy w czerwcu, szalałyście, czy raczej nie? :) 


Wybrane dla ciebie

31 komentarze

  1. Mi cała seria Isany nie za bardzo przypadła do gustu, a wiem, że wiele osób chwali sobie ich produkty:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany! Ale arsenał! Choć muszę przyznać, że i ja mam słoności do robienia zapasów kosmetycznych :D Co do odzywki z Isany, słyszałam już tak dużo pozytywnych opinii na jej temat, że nie rozumiem, dlaczego nie mam jej jeszcze u siebie. Na pewno wypróbuję!
    Podkład stosuję ten sam, co Ty i mam bardzo podobne odczucia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki z Ziaji bardzo lubię :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaszalałas z zakupami :-) szminka ma zabójczy kolor,uwielbiam ciemne usta !
    http://soalicepl.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się strasznie podobają, ale jeszcze nie za często noszę :D

      Usuń
  5. Kamuflaż lubię i używam, mam też podkład z Rimmela, ale dla mnie jest za różowy jak się utleni, a szkoda. Wg to mam problemy z dobraniem podkładu i już nie mam na to siły ^^"
    Chyba też muszę sobie zrobić zakupki na kosmetykizameryki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranie podkładu to jest nie lada wyzwanie, szczególnie przy drogeryjnych światłach itd.
      Pewnie masz kolor light porcelain z rimmela, przymierzałam się do niego, ale właśnie zbyt różowe tony ma.

      Usuń
  6. Też skusiłam się na odżywkę Isany z tej serii w czerwcu i ją pokochałam!!! :-) I bardzo lubię również Seche Vite :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten srebrny lakier z nyc jest boski! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład mam, ale jeszcze go nie używałam :) Muszę bliżej przyjrzeć się konturówkom z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak się u Ciebie sprawdzi

      Usuń
  9. Te pędzle wyglądają całkiem nieźle, prawie jak hakuro! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie zwróciłam uwagi na tą serię z Isany.

    OdpowiedzUsuń
  11. tylko mam issane, ale się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tą serią do pielęgnacji włosów z Isany:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię kamuflaż z Catrice, ale latem 010 jest dla mnie za jasny :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak kupowałam to oczywiście już go nie było, ale patrzyłam na tester i faktycznie jaśniutki i chyba by mi sie współgrał kolorystycznie z tym rimmelem.

      Usuń
  14. Te maseczki koniecznie muszę wypróbować - tyle dobrego o nich słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Planuję wypróbować te produkty z Isany :) świetne łupy :))

    OdpowiedzUsuń
  16. ja jestem baaardzo zadowolona z produktów Isany, polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne zakupy :) miłego testowania :) u mnie w czerwcu było skromnie po majowej promocji w Rossmannie :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)