Oglądam, czytam... czyli czerwiec i lipiec nie do końca kosmetycznie | ulubieńcy&mobile mix

09:30

Cześć, tak jak zapowiadałam, dziś poopowiadam trochę, co spodobało mi się ostatnio z rzeczy niekosmetycznych i ogólnie co się u mnie działo. Uwielbiam czytać i oglądać wszelkie mixy zdjęć u innych dziewczyn, więc mam nadzieję, że moje wydanie też Wam się spodoba :)

Z racji tego, że są wakacje, wreszcie mam czas na oglądanie filmów i seriali i w tej kategorii też znalazłam perełki.



Po latach wróciłam do Skazanego na śmierć. Kiedyś oglądałam go gdy leciał na Polsacie, ale to było dawno. Mimo, że mniej więcej wiem jak się kończy, to nie pamiętam wielu rzeczy i czuję się jakbym oglądała nowy serial. Bardzo inteligentny i sprytny inżynier celowo trafia do więzienia, żeby zaplanować ucieczkę i uwolnić skazanego na śmierć, niewinnego brata. Nie okazuje się to jednak łatwe, Scofield musi zebrać drużynę i nie są to przypadkowi ludzie. Geniusz zaplanował wszystko. Mimo to zdarzają się problemy i wszyscy będą musieli coś poświęcić. Z drugiej strony jest inna zagadka, a mianowicie dlaczego Lincoln został wrobiony w morderstwo i co się dzieje wśród władz. Jeśli lubicie trochę kryminalnych tematów, to serdecznie polecam. Ja wkręciłam się niesamowicie.

Drugi serial jest dla mnie nowy, nie wciągnął mnie po pierwszym odcinku, ale po jakimś trzecim nie mogłam się oderwać. Orphan Black zaczyna się, kiedy Sara jest świadkiem samobójstwa dziewczyny wyglądającej identycznie jak ona. Zważywszy na swoje ciężkie życie, postanawia przejąć jej tożsamość. Nie wie wtedy, że pakuje się w spisek i wielką sprawę klonów. Musi rozwikłać całą sprawę, znaleźć odpowiedzi na pytania, nie wiedząc komu może ufać i będąc w ciągłym niebezpieczeństwie.

Teraz film dla miłośniczek romansów. Najdłuższa podróż, czyli film na podstawie książki Nicolasa Sparksa opowiada o dwóch parach: jedna z czasów wojny, druga żyjąca obecnie. Ich drogi w pewien sposób się skrzyżują i bohaterowie sobie bardzo pomogą. Problemy, miłość, poświecenie, czyli coś w niezupełnie moich klimatach,a mimo wszystko naprawdę bardzo mi się podobało.



30 czerwca odebrałam wyniki matur i to wydarzanie jest moim wielkim ulubieńcem :D zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona i jestem bardzo dumna ze swoich osiągnięć :) Potem nastąpił czas wyników na uczelniach i tu kolejne szczęście, bo dostałam się na  kierunek związany z moją pasją i z tym co chciałabym kiedyś robić. Tak więc od października będę studiować w Lubinie Chemię środków bioaktywnych i kosmetyków :) Jednocześnie niesamowicie się cieszę i boję :D
To, że się tam dostałam wiązało się również z podróżą do Lublina i oprócz załatwiania formalności na uczelni, spędziłam cudowny dzień z chłopakiem i przyjaciółką. Zwiedzaliśmy, poznawaliśmy miasto, w którym będziemy mieszkać i wypiliśmy pyszną kawkę na rynku.
Ostatnio strasznie wciągnęłam się w serie C. J. Daugherty. "Dziedzictwo" to druga część, ale w moje ręce wpadła już trzecia.
Jak ja uwielbiam letnie poranki, kiedy nie muszę martwić się, że muszę szybko wstawać i się uczyć albo iść do szkoły. Mam czas na to, żeby zostać w łóżku, wypić kawę i poprzeglądać gazety, blogi, czy pooglądać filmy na youtubie.
Dobrze też czasem pojechać gdzieś nad wodę, poleżeć na kocyku, na świeżym powietrzu, czy pospacerować. Staram się częściej to teraz robić, a dziś, kiedy to czytacie, jestem nad morzem :)


Rodziną łabędzi spotkaliśmy nad zalewem. Dalej jak zawsze muszą wpaść jakieś zakupy... Woda oliwkowa z Ziai jest naprawdę fajna, moje uzależnienie, czyli maseczki, pomadka i moja ulubiona wersja pianki do golenia z Isany. A japonki dorwałam w Pepco za dyszkę. Co sądzicie? świeczniki to mój jedyny łup z wyprzedaży w Empiku -90%. Wyszły po 1,89 zł i bardzo mi się podobają.
Letnia fuksja na paznokciach, czyli lakier z Yves Rocher dołączony do lipcowego Joya. Dobre krycie i śliczny kolor, ale utrzymacie wcale nie takie świetne.
Ostatnio przeczytałam także Gwiazd naszych winę, i muszę przyznać, że nie była to książka w moim typie, ponieważ zwykle sięgam po sf i akcję, a ta powieść jest o samym życiu. Książka jest smutna, nie da się ukryć, opowiada o śmiertelnie chorej parze, ich zmaganiach, uczuciach i o tym, że warto celebrować każdy dzień.

To już wszystko na dziś, dajcie mi znać, czy znacie jakieś z moich filmów, seriali, czy książek i jak spędzacie wakacje :) Jeśli podobał Wam się ten post, to na pewno jeszcze taki zrobię. Buziaki :*



Wybrane dla ciebie

7 komentarze

  1. Uwielbiam takie posty! Podobny jest u mnie :). Skazanego na śmierć niedawno obejrzałam całego przez brata, który także oglądał. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie posty! Podobny jest u mnie :). Skazanego na śmierć niedawno obejrzałam całego przez brata, który także oglądał. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba sama zacznę robić takie posty, bo można wiele pokazać :)
    Oglądałam "Gwiazd naszych wina" i szczerze mówiąc film był średnio w moim stylu. Gratuluję dostania się na studia! :)
    Mnie ten stres czeka za rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najdłuższą podróż też nie tak dawno oglądałam i bardzo, bardzo mi się spodobała! :) Gwiazd naszych wina to moja ulubiona książka! Ale ja akurat lubię takie tematy choroby itp. więc pewno to też zrobiło swoje :)
    Gratuluję dostania się na studia kochana :) Ja też miałam plany do studiowania w Lublinie, ale koniec końców nawet tam nie składałam bo koleżanka się wycofała, a sama w nowym mieście to nie bardzo jak dla mnie. Ale dostałam się bliżej mnie na wszystkie kierunki co składałam, także też na razie nie narzekam koniec końców :) Twój kierunek też wydaje się ciekawy.
    Bardzo lubię takie posty, więc liczę na kolejne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się kolorek lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skazanego na śmierć bardzo lubiłam oglądać, może kiedyś też sobie oglądnę jeszcze raz ten serial :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)