Dermika Pure łagodny peeling enzymatyczny

14:00


 Już długi czas temu chciałam spróbować peelingu enzymatycznego, jednak te po które chciałam sięgnąć zawierały w składzie parafinę, której moja cera bardzo nie toleruje. Podczas dni Lifestyle znalazłam peeling z Dermiki z bardzo dobrej cenie (9,99 zł) i postanowiłam się na niego skusić. Wersję wybierałam po składzie i choć moja cera jest mieszana, to zdecydowałam się na łagodny peeling enzymatyczny w keratoliną i białą glinką do cery suchej i normalnej, gdyż jego skład był lepszy, choć i tak nie idealny. Czy spełnił moje oczekiwania?




Opakowanie to ładna, estetyczna, miękka tubka. Łatwo wydobyć z niej produkt. Konsystencja jest odpowiednio gęsta, łatwo nałożyć produkt na twarz. Zapach moim zdaniem nie jest przyjemny, ale szczególnie go nie czuć. Peeling trzymam na twarzy zgodnie z zaleceniami producenta 3 - 5 minut, gdzie bliżej mi do tych pięciu. W tym czasie peeling nieco się wchłania. resztę zmywam wodą wmasowując produkt.


Peeling jest bardzo łagodny, nie podrażnia cery. Działa bardzo delikatnie. Nie używałam nigdy wcześniej peelingu enzymatycznego, więc nie mam porównania, jednak efekt jest inny niż po mechanicznym. Cera nie jest tak wygładzona, jednak trzeba wziąć pod uwagę także to, że jest to peeling łagodny. Martwy naskórek jest "rozpuszczany" przez enzymy, więc nie będzie to zabieg bardzo inwazyjny dla cery. Zostaje ona ładnie odświeżona.


Zawiera w składzie glinkę, która oczyszcza cerę, olej z pestek winogron, a także emolienty (natłuszczające), z którymi trzeba uważać, ponieważ mogą zapychać.  W środku składu znajdziemy witaminę E, alantoinę,  rozpuszczalną w tłuszczach witaminę C. Składnik o nazwie bacillus ferment czyli właśnie keratolina powstaje w wyniku fermentacji odpowiedniego szczepu bakterii i służy właśnie do delikatnego złuszczania naszego naskórka. W składzie mamy jeszcze jak wiadomo konserwanty i parabeny, a pod koniec również mocznik.
Peeling mimo wszystko nie powoduje u mnie reakcji alergicznych ani wysypu zaskórników, jednak z obawy o to nie stosuję go bardzo często. Jest to produkt, bez którego być może bym się obyła, jednak kiedy na twarzy mam kilka niespodzianek i nie chcę ich traktować peelingiem mechanicznym, żeby nie rozprowadzić ich po całej twarzy, peeling ten dobrze się spisuje.  Lubię go użyć także wtedy, kiedy po prostu nie mam ochoty "bawić" się ze złuszczaniem mechanicznym.

Jego cena to jakieś 30 zł za 75 ml. Kiedy skończę to opakowanie, nie wrócę już do niego, ponieważ uważam, że cena ta nie jest do końca adekwatna i będę szukać innych produktów :)

Jakich peelingów używacie? Lubicie enzymatyczne? Może znacie ten?


Wybrane dla ciebie

15 komentarze

  1. Tego nie znam, nie dawno skończyłam enzymatyczny z Pharmaceris:) był doskonały do mojej suchej i wrażliwej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go nigdy i nie kusi mnie jakoś :) ja obecnie używam pasty z Ziaji :) hej mogłabym wiedzieć jak wstawiłaś te ikonki społecznościowe na bloga?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jej używam :)
      wiesz co, ikonki były już w szablonie, który pobrałam. sądzę, że da się je ogarnąć też w kodzie HTML, bo ja usuwałam niektóre, których nie potrzebowałam, ale wstawianie to już skomplikowana dla mnie sprawa :D poszukaj może w google i na blogach o "upiększaniu" bloga :)

      Usuń
  3. Ja kocham mechanicze peelingi :) ale gdybyn dorwała ten za dychę to pewnie bym się skusiła i wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skusiłabym się, gdybym dorwała go również za 9,99zł, ale w cenie standardowej odpada :) Ja używam tylko peelingów enzymatycznych. Lubię ten z Perfecty i Ziaja Nuno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zainteresowałaś mnie zaiają nuno, muszę sprawdzić :)

      Usuń
  5. Za 10 zł można by testować, ale nie za 30 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle naużywałam się tych peelingów i zawsze wracam do tych mechanicznych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam tylko jeden enzymatyczny (z Lirene), ale chyba wolę mechaniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Enzymatyczny od e-naturalne u mnie gości;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam właśnie ostatnio, ale jakoś nie ciągnie mnie do tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam peelingów enzymatycznych, ponieważ zazwyczaj robiłam domowe peelingi. ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię peelingi enzymatyczne ale po żadnym z nich efekt nie jest tak dobry jak po mechanicznym :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)