Odkrycia ostatnich tygodni Mrs Potter's, BeBeauty, Essence

09:00


Cześć, nie było mnie tu przez małą chwilę. Jestem w trakcie ogarniania wielu rzeczy i muszę na nowo nauczyć się organizować czas. Zdradzę Wam, że idzie mi coraz lepiej i mam nadzieję, że dam radę pisać tu jak najczęściej, bo nawet nie wiecie jak za tym tęskniłam, aż w końcu stwierdziłam, że muszę do Was pogadać, bo tak bardzo mi tego brakowało. Szczególnie, że odkryłam ostatnio parę genialnych produktów i każdego dnia myślałam, że muszę się nimi z Wami podzielić. Dlatego już zaczynam :)
 

Jakiś czas temu będąc w hipermarkecie zwróciłam uwagę na Balsam do włosów z aloesem, jedwabiem i białą herbatą Mrs Potter's. Nie widziałam go nigdy w drogeriach, a tutaj cena była niska, pojemność duża - 500 ml - a skład całkiem niezły. Zaczęłam do używać i niesamowicie go polubiłam. Konsystencja jest dość rzadka, ale nie spływa za bardzo z włosów, zapach jest delikatny, ziołowy, przyjemny. Balsam wygładza włosy, nie oblepiając ich silikonami. Używam go sporo, nawet na wyższych partiach włosów i n ie zdarzyło mi się, żeby włosy obciążył. Ułatwia rozczesywanie i zostawia włosy naprawdę miękkie. Jest to jedna z lepszych odżywek jakie używałam.



Kiedy skończył mi się mój ulubiony kremowy żel do mycia twarzy z Ziai, nie miałam nigdzie blisko miejsca, w którym mogłabym nabyć kolejną buteleczkę, a jednak coś do mycia twarzy było mi potrzebne na już. Będąc z Biedronce zdecydowałam się na nawilżający żel micelarny, który wiem, że był dość często chwalony. Podeszłam do niego sceptycznie, ponieważ nie spodobał mi się różowy płyn micelarny, ale ku mojemu zdziwieniu niebieska seria jest dużo lepsza. Żel ma naprawdę gęstą, przezroczystą konsystencję, nie pieni się za bardzo, lecz już po jednym myciu zmywa cały makijaż, także oczu, przy tym nie szczypie nic a nic. Ma ładny, delikatny, kremowy zapach, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, nie wysusza. Jestem pod dużym wrażeniem, ponieważ jego cena to 4,99 zł, a żel jest naprawdę przyzwoity.


Ostatnia rzecz jest z kolorówki, a dokładnie jest to Essence Matujący puder w kompakcie, a mój kolor to light beige, czyli z tego co patrzyłam, odcień najjaśniejszy. Kupiłam go tak naprawdę przez przypadek, skuszona promocją (potem okazało się, że jej nie było...), ale nie żałuję. Puder całkiem dobrze i na dość długo matuje, kolor ładnie dopasowuje się do cery, dodatkowo wyrównując koloryt. Daje ładne wykończenie, nie ściera się zbyt szybko, nie wywołał u mnie wysypu, nie zapychał. Podsumowując, nadaje się na te chłodne dni, ponieważ cera nie przetłuszcza się zbyt mocno i sprawdza się on wtedy bardzo dobrze.

To wszystkie kosmetyki na dziś, nie mogłam się doczekać, aż Wam o nich opowiem. Dajcie znać, czy je znacie i czy może odkryłyście jakieś perełki ostatnio :)
W następnym poście będzie pewnie organizacja mojej biurko - toaletki.
buziaki


Wybrane dla ciebie

18 komentarze

  1. Od dawna znam balsamy Mrs. Potters i też je polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balsamu tego nie zauważyłam w swoich Biedronkach, muszę się dokładniej rozejrzeć przy okazji. Mi niestety żele BB nie odpowiadają za to płyn micelarny z tej serii jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam balsam w Auchanie :)
      mam teraz niebieski płyn i jest dużo lepszy niż ten różowy

      Usuń
  3. Nie znam żadnego z tych produktów, ale rozbawiła mnie "promocja, której nie było" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy kasie okazują się różne śmieszne rzeczy :D

      Usuń
  4. Ooo na puder się skusić muszę, jak będę koło szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam ten żel z BeBeauty, ale czeka w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ten żel z bebeauty. Nie podrażnia i fajnie doczyszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na balsamy od Mrs Potters bardzo długo się czaję i jak na razie w normalnej cenie nie widziałam :/ Który to hipermarket?

    OdpowiedzUsuń
  8. Balsam Mrs. Potters jest na mojej liście ale narazie mam za duże zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno, dawno temu używałam balsamów Mrs Potter's :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubie ten różowy żelo-krem z BeBeauty :) A puder może faktycznie trzeba kiedyś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę chciała spróbować żel BeBeauty, jak zużyję swój ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mrs Potter przypomina mi czasy mojej młodości, kiedy te kosmetyki były hitem. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, to dla mnie duża motywacja, a także szansa na poznanie nowych blogów, chętnie Was odwiedzam. :)